Single.pdf

(110 KB) Pobierz
K
RY S T I A N
ODK R CA
Gul, gul...
Rok dwa tysi ce który tam z rz du. Nadal yj . Tacy
jak ja, co nie szanuj swojego cia a, zam czaj c je nadmia-
rem mi o ci, seksu i u ywek sta ych oraz ciek ych, ju , ju
schodz z tego pado u, by nagle powsta , wyprostowa
si dumnie i i przed siebie, przynajmniej przez chwil .
I w pe ni okaza ej witalno ci, szokuj cej wszystkich nie-
dowiarków wieszcz cych mi upadek, grzeba swoich zna-
jomych jeden po drugim, drugi po trzecim – y z jeszcze
wi ksz intensywno ci . Brzmi patetycznie, ale taki to mój
patent na prze ycie. Có , ma si te geny po pradziadku
Zdzis awie, co z Pi sudskim w PPS-ie dzia a , do carskiej
bezpieki jak do garnków na p ocie strzela , a potem, za-
prawiony w likwidowaniu szkodników panosz cych si na
rubie ach odradzaj cej si Rzeczypospolitej Polskiej II,
falangi bolszewików na przedmie ciach Warszawy w sier-
pniu tysi c dziewi set dwudziestego roku ubija jak
gnidy we w osach. Ja, potomek siepacza i arliwego, e
a parz cego patrioty, nie mia em wyj cia – w ramach
historycznego odreagowania, dla równowagi dziejowej,
musia em zosta pacyfist i cynicznym kosmopolit ,
euroazjoafrykoamerykokrat . W szczególno ci je li chodzi
o zaliczanie nowinek rasowych. Dr na my l, e pew-
nego dnia zaczajony w k cie mieszkania duch Zdzis awa
7
porwie si na mnie z eterycznym sztyletem i sprawi mi taki
gore,
e wszystkie cz ci
Pi y
przy tym to plastik, sier ,
aksamit. Dopuszczam istnienie anio ów, wiara w duchy
mnie przerasta. Jednak e dzia am, pradziadzie. Zaprawd .
Tu, w tym hotelu. Tocz c intelektualno-emocjonalny po-
jedynek, pracuj , podrywam, hipnotyzuj i zakochuj si
z ka d minut coraz mocniej. Mam w kim.
Oto ona: gwiazda serialu w telewizji komercyjnej albo
publicznej, co i tak nie ma znaczenia dla paparazzich (dla
nich celebryci s jak jab ka w sadzie, wszystkie takie same,
podobnym smaku s awy i przenicowane robakami na sumie-
niu, ogry takich, wyrzuci , nast pni w kolejce efemerycz-
nej s awy), kobieta z ekspozycji najbardziej pon tnych a ,
rzek by przekornie poeta z nieszuflada.pl:
o miedzianym po-
szyciu w osów na swojej zmy lnej dialektycznie g ówce.
Ta pi knotka patrzy na mnie w os upieniu, patrzy na
mnie akom ciekawo ci ; od naszego „dzie dobry” przy
kawiarnianym stoliku min y zaledwie trzy minuty, a to
istny rekord, w którym odkryto mój psikus. Przytulne ho-
telowe patio sprzyja przytulnej konwersacji.
– Ile mo na pi , na Boga? I jeszcze si z tym obnosi
jak drog bi uteri i chihuahu w torebce.
– Podobno jedn z najciekawszych form samobój-
stwa jest konsekwentne, wieloletnie popijanie, które odda
najlepiej zdanie: Czysta przyjemno – powiedzia em non-
szalancko, nie odpowiadaj c jednak na pytanie.
– Co pan mówi! Jeszcze pope ni pan o tym reporta
i pó niej znajomi b d pana krytykowa za promowanie
tak kontrowersyjnego przes ania – upomnia a mnie mentor-
sko. Och, opieprzaj mnie, liczna, opieprzaj, im wi cej cier-
pkich s ów, tym mocniejszy pó niej poca unek. I nie tylko.
8
Kup książkę
Jedyne zagro enie dla mnie to twój urok osobisty. Atakuj
nim, osaczaj, ch tnie og osz kapitulacj .
– Nie przes anie, to fakt... – Wiem, e wygaduj
g upstwa. Ch tnie naprodukuj ich wi cej, byle d u ej z ni
tu przebywa . Byle d u ej. Zatrzyma bieg wskazówek,
omami je symulowanym tykaniem ust, obieca bachanalia
cyberblatowe, byle czas si zatrzyma , byle si nie zrywa a,
przy mnie zosta a, byle!
Przechlapane tak pragn . Nic na to nie poradz , e
widz c pi kn , a do tego przychyln mi kobiet , zamie-
rzam j odkr ci , wypi j jak butelk wódki, wina, cze-
gokolwiek. Bez nalewania do kieliszka, z gwintu. Kaja,
cud-aktorka, postawi bym kilka setek jednej z tych ciem
barowych, które spotykam na co dzie , ja, upad y, kurwa,
motyl, eby, nim utonie w sedesie we w asnych wymioci-
nach, przepowiedzia a mi w amoku deliryczno-wizjoner-
skim: „B dziesz, stary, bada g boko jej p pka. Ja ci to
mówi , druh wódy, co wypar a w moich y ach krwinki,
zaj a ich miejsce i p ynie wartko przez ca y organizm, od
stóp do g owy, przyjemnie j odurzaj c”.
Kaja zacisn a usta. Usta? Usta to maj zwykli ludzie,
którzy je li znudzi si im kiedy gadanie, mog wystawi
je na aukcji internetowej i sprzeda za niewielk sum
jakiemu niemowie od urodzenia. Usta Kai to przyk ad
zwyci stwa natury nad trikami chirurgii plastycznej.
W skouste szansonistki mog jedynie zakwili , e bo-
gowie posk pili im od urodzenia tego, czego nie szcz dzili
aktorce. Przepysznie pe ne, nabrzmia e od zmys owo ci
podkre lonej teraz srebrzystym b yszczykiem. Jednak
zacisn a je, tworz c z owrogie serducho. Nie ma nic
pon tniejszego od naburmuszonych ust. Siedz ca obok nas
9
Kup książkę
agentka topowej aktorki porazi a mnie pr dem ze swoich
nastroszonych brwi.
– My li pan? – Kaja po kn a miech, czerwieni c si
na twarzy. J zyk zapodzia si jej gdzie w smakowitej
buzi, mimo prób nie potrafi go znale ; czy by schowa si
za z ot koron z ba, czy aby siekacze nie wy y y si na
nim za g upie kwestie na planie czo owego w rankingach
ogl dalno ci sitcomu, w którym gwiazda zarabia na swoje
paryskie kiecki, madryckie apaszki,
orenckie stringi
z przeuroczymi kokardkami?
Nast pna w kolejno ci kaskada dialogu bez ikry:
– Ciesz si , e mog pani widzie . Tak z bliska
widzie , na wyci gni cie r ki. I ust.
– Ust? Brzmi dwuznacznie. I uroczo.
– Jak to uroczo? Nie jeste my w przedszkolu...
– Lubi wynajdowa sobie s ówka, których pó niej
nadu ywam. Ciekawe, co?
– Ja nadu ywam tylko przekle stw – za mia em si
cicho.
– Có , subtelno nie jest mocn stron facetów.
– Lepsze to ni ciep e kluchy.
– Ja wol zimne – odpowiedzia a miechem aktorka.
– A przede wszystkim twarde.
Có . Kocham takie kobiety. Mówi to, czego pragn .
Chc da si okr ci . Fakt, ludzie wieszaj si na dr kach
do podci gania si i wyrabiania mi ni. Wpadaj na gap
pod rozp dzone poci gi. Wygrywaj
yletk amator-
skie koncerty na swoich y ach. Pomna aj zyski aptek
dziesi tkami po kni tych tabletek. Zniech ceni, zamro-
czeni, zm czeni. Mimo to ycie mo e by przyjemne, byle
rozumieli to ci inni. Ci inni, którzy z zasady wol si nie
10
Kup książkę
zgodzi z naszym punktem widzenia. Wcale jednak nie
jest mi z tego powodu smutno. I nie zamierzam odkry
przyjemno ci w lataniu bez lotni z którego tam pi tra. Kiedy
o tym my l , ogarnia mnie melancholia. Pozostaje si gn
po lek, po tak Kaj . Nagle robi mi si smutno – z paru
innych, niekoniecznie interesuj cych, powodów. Nie
sposób ich okre li ot tak, na poczekaniu.
Usi uj , troch zbyt mechanicznie i wyrachowa-
nie wywrze wra enie na aktorce. Niech poczuje moje
stonowanie, moje wymazywanie si , wtedy poczuje, e
zale y mi na niej. Udana w ka dej cz ci. Przy takiej ma o
komu przychodzi do g owy pomys nurkowania bez butli
i rurki.
– Twarde smakuj wybornie – powiedzia em. Te mi
dwuznaczno , nie dostan za to nagrody za dowcip roku.
– Potwierdzam.
– No to si ciesz . Znam par przepisów, mog je
przedstawi – poszed em na zuchwa ego.
Bo kocham siebie w tym, bardzo. Uodporni em si na
gwiazdy oraz cz ciowo wykorzeni em zazdro o ich
dochody. Nie uodporni em si na gwiazdy, które mi si
podobaj . Mój j zyk równie si pl cze, roznegli owany
przez tych par niewinnych setek-dla-poprawy-nastroju.
– W a ciwie to przyszed em z por czenia.
– Z rekomendacji – poprawia mnie aktorka. Jej nosek
próbuje wychwyci moje feromony, o ile istniej . Istniej !
Wpadaj gromad do jej nozdrzy, wywracaj c sprz ty
przyzwoitki, zawodowej pozorantki, królewny od siedmiu
bole ci. Kiedy za o Ko ció wi tego Feromonu, wier-
nymi b d mog y zosta wy cznie interesuj ce kobiety.
11
Kup książkę
Zgłoś jeśli naruszono regulamin