Net.pdf
(
168 KB
)
Pobierz
ROZDZIAŁ 1
Dzwonek u drzwi był natarczywy, ciągły i trwał wieki. Wiktor skrzywił się. Zły
na cały świat poszedł otworzyć. Po drodze zdążył wymruczeć tysiąc i jeden pretensji
do ojca, który znowu zapomniał wziąć kluczy i teraz dobija się do drzwi. Wiktor
nienawidził, kiedy przerywano mu naukę. Przygotowując się do egzaminów czy
kolokwiów potrafił bardzo intensywnie myśleć. Każda nieplanowana przerwa
w pracy wytrącała go z toku. Musiał wówczas analizować dany problem od nowa.
Otworzył drzwi. Do środka wpadło lodowate zimowe powietrze, a z nim płatki
śniegu, które natychmiast stopniały.
– Cześć student! Zabieram cię na wódkę! Będziemy pić! Ubieraj się!
Wiktorowi opadła szczęka.
– Ooo nieee! – odwrócił się na pięcie i teraz już wściekły ruszył z powrotem na
górę do swojego pokoju.
Oczywiście nie był to ojciec tylko Jacek Wamer, zwany "Nieładny", kolega
z grupy. Był wysoki i chudy jak tyczka, a każde ubranie wisiało na nim niczym na
wieszaku.
– Wiedziałem, że się ucieszysz! – Jacek pognał za Wiktorem i obaj znaleźli się
w niewielkim, przytulnym pokoju. – Stary! Ale masz nieładny bałagan! Jak ty to
robisz!?
– Uczę się! – burknął wściekły Wiktor.
– Aż tak?
– Aż tak! – Niczym bocian przeszedł między książkami rozłożonymi na podłodze
i usiadł przy biurku, również usłanym książkami i przyborami do pisania.
– Zostaw to bezsensowne dziobanie. I tak zaliczysz!
– Spadaj! Nigdzie nie idę!
– Przed kolokwium trzeba się zawsze zrelaksować! Zabieram cię na imprezę!
– Mowy nie ma! Mówiłem ci, żebyś do mnie nie dzwonił i nie przyjeżdżał, bo
nigdzie nie idę! – Wiktor stukał palcem w książkę.
– Przecież nie zadzwoniłem! – rozłożył ręce Jacek. Teraz wyglądał jak prawdziwy
wieszak.
Kup książkę
– Ale przyjechałeś!
– Bo i tak byś rzucił słuchawkę! Ubieraj się! Szkoda czasu!
Głowa Wiktora opadła na stół, aż czołem walnął o blat. Poczuł się bezsilny.
– Co za pajac – mruknął do siebie. Z Jackiem trudno było wygrać. Postanowił
odegrać się. – Co tak śmierdzi? – pociągnął nosem.
– Nic nie czuję – zdziwił się Jacek.
Wiktor przysunął się do kolegi.
– To ty! Człowieku, coś ty na siebie wylał? Śmierdzisz na kilometr!
– Zawsze wiedziałem, że masz coś nieładnego z nosem – zmarszczył czoło Jacek
– To Coco Chanel nr 5.
– Jezu! – Wiktor wywrócił oczami.
– Ubieraj się! – burknął zły Jacek i szturchnął kolegę.
– A kto mnie odwiezie? Samochód mam w warsztacie.
– Znowu? – teraz Jacek wywrócił oczami – Człowieku! Co jest z tym twoim
gruchotem! Wiecznie go naprawiasz! Ale dobra, odwiozę cię. Tylko się pośpiesz.
Tam już piją. Bez nas!
– Ok! – chłopak wstał nagle. – Ale, pamiętaj, obiecałeś! Odwieziesz mnie do
domu, o której będę chciał, jasne!?
Z ciężkim sercem Wiktor odwrócił się od swojego nietykalnego biurka, do
którego nikomu nie pozwalał się zbliżać, a co dopiero grzebać w szufladach. Zrzucił
z siebie nieco zapoconą koszulkę i włożył nową, niemal taką samą tyle, że świeżą.
Z biurka, w którym było dosłownie wszystko, wyciągnął dezodorant i użył go ginąc
na chwilę w rozpylonej chmurze. Jacek demonstracyjnie rozkaszlał się i powa-
chlował dłonią. Chwilę potem obaj zbiegli po schodach. Wiktor włożył ciepłą
zimową kurtkę i buty, których nienawidził. Były zbyt wysokie. Rok temu kupił mu je
ojciec w przypływie jakiegoś, nazwijmy to, rozczulenia, więc chłopak nosił je nie
chcąc sprawiać jedynemu rodzicowi przykrości. Już mieli wyjść, gdy nagle Wiktor
stanął w drzwiach.
– A jak ojciec nie ma klucza?
– O Jezu! – jęknął zniecierpliwiony Jacek. – Co z twoim starym? Nie nosi ze sobą
kluczy?
Kup książkę
– Może dzisiaj wziął... Będę musiał wcześniej wyjść...
– Chodź już wreszcie! – Jacek dosłownie wypchnął Wiktora.
Bez słowa zamknął drzwi na klucz, chociaż dręczyło go przeczucie, że wracając
do domu zastanie ojca siedzącego na schodach przed gankiem, przemarzniętego
i wściekłego. Jacek znowu go ponaglił. Wsiedli do niewielkiego, starego jak świat
forda i na dodatek żółtego. "Kompletny bezguściec" pomyślał jeszcze Wiktor
o koledze i ruszyli z kopyta, wyjeżdżając z dość dużej posiadłości, zaniedbanej
i ponurej.
Kup książkę
Plik z chomika:
reruta
Inne pliki z tego folderu:
101 zabaw z klockami Nauka matematyki poprzez zabawe Podrecznik dla rodzicow i nauczycieli.pdf
(9773 KB)
100 zagadek przyrodniczych.pdf
(9736 KB)
100 zdalnie.pdf
(6854 KB)
007 Blood Stone poradnik do gry.pdf
(794 KB)
10 EBOOKoW ANGIELSKI Z SHERLOCKIEM HOLMESEM Detektywistyczny kurs jezykowy.pdf
(515 KB)
Inne foldery tego chomika:
Bezdroża
Dla Bystrzaków
Dokumenty
Galeria
Helion
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin