Aleksander Spyra - Szlakiem polskiego słowa drukowanego na Górnym Śląsku.pdf

(4447 KB) Pobierz
A leksander Spyra
" M
%
e s .
M iejsko - P o w ia to w a B lbllot
w P a z c iy n le
O
B
p o lsk ie g o sło w a
drukow anego na G órnym Śląsku
10028778
Pszczyna 2013
Szlakiem
polskiego słowa drukowanego
na Górnym Śląsku
wydawca
Towarzystwo Miłośników Ziemi Pszczyńskiej
Śląska Oficyna Drukarska
Z.
Spyry w Pszczynie
z dotacji Urzędu Marszałkowskiego
w Katowicach z okazji INDUSTRIADY 2013
opracowanie -
Aleksander Spyra
łam anie -
Jacek Kobyliński
foto na okładkach
- Jacek Jar czok
ISBN 978-83-62674-25-1
Miejsko-Powiatowa Biblioteka
Publiczna |
w Pszczynie
ZN.-KLAS.
56
¿ zieln i
a
NR IN .
W
W M ł
¿O l
-
druk
Śląska Oficyna Drukarska
Zdzisława Spyry
P szczyn a ,
ul. Piastowska 26
tel. 32 210 22 13; 515 102187
biuro @oficy nadrukarska.pl
Zamiast wstępu
Wielce zdziwili się dziekani diecezji ołomunieckiej i krakowskiej, kiedy
otrzymali do wiadomości „Ustanowienie króla Fryderyka II tyczące się polskiej
mowy w Górnym Śląsku. Cyrkularz dnia 22 maja r. 1764 w Wrocławiu do Ksią-
żęcio-Biskupiego jeneralnego konsystorza wydany”. Zdziwienie było tym więk­
sze, iż dokument króla pruskiego zupełnie zmieniał sytuację, w jakiej znaleźli
się duchowni katoliccy, nauczyciele i wierni Kościoła po zakończeniu wojen
śląskich. Król pruski pisał: „Ponieważ my koniecznie chcemy, żeby w okolicach
i miejscach, gdzie poddani tylko język polski posiadeją, co raz silniej mowa
niemiecka zaprowadzoną była, dla czego więc zupełnie polskim plebanom do­
zwolono, aby się w przeciągu jednego roku w niemieckiej mowie wydoskona­
lili, także, żeby cale polscy nauczyciele oddaloni byli, a ich posady osadzone
były umiejącymi oraz po polsku i po niemiecku młodzieży naukę podawać [...]
Zmuszeni więc jesteśmy niniejszym rozporządzić i nakazać, żeby:
1) żadne dominium pod karą 10 talar, w każdym razie przestępstwa
niepoważyło się przyjmować ze swoich poddanych obojej płci czeladni­
ka i sługę dworskiego, któryby cale po niemiecku nie rozumiał;
2) żadnej dziewczynie nie mającej 16 lat nadawało dozwolenia do iścia
za mąż (wydania się) dopóki się po niemiecku nie nauczy;
3) mężczyźnie, nie liczącemu 26 lat wieku swego, nie ma być konsens
żenienia się udzielony, aże się po niemiecku nie nauczy”.
Dekret ten jednoznacznie i bezdyskusyjnie wskazywał nową hierar­
chię. Hierarchię, którą wyznaczył język ojczysty, będący wszak - pisał Józef
Lompa - „wyobrażeniem ducha i obyczajów narodu”. Konsekwencje owego
postanowienia dotkną mieszkańców G órnego Śląska na całe lata. Niemal
do współczesności. Wielką zatem odwagą były próby i skuteczna działalność
zespołów redakcyjnych oraz wydawców, którzy właśnie w tym języku publi­
kowali swoje czasopisma. I to na całym Śląsku. Ich wielką zasługą były nie
tylko informacje, wiadomości o wydarzeniach, z odległych czasem miejsc,
ale i publikacje edukacyjne, podnoszące poziom wiedzy ogólnej, jak i życia
codziennego. Działo się tak na całym Górnym Śląsku. Stąd i potrzeba prze­
strzennego, topograficznego spojrzenia na miejsca, w których podejmowano
te próby.
Z ogromną satysfakcją myślę o „śląskiej drodze drukarstw a”, której
szlak został w tej publikacji w pełni zrekonstruowany i wyznaczony.
Profzw.dr hab. Jan Malicki
Dyrektor Biblioteki Śląskiej w Katowicach
Mały przewodnik „Szlakiem polskiego słowa drukowanego na G ór­
nym Śląsku” powstał z inspiracji profesora Jana Malickiego, dyrektora Bi­
blioteki Śląskiej, który zwrócił moją uwagę na szereg miejsc, miejscowości
i postaci naszego regionu związanych z powstawaniem, drukowaniem i popu­
laryzacją polskich tekstów i publikacji.
Chodzi o przybliżenie tej ważnej dla Śląska tematyki miłośnikom ję ­
zyka polskiego i turystom, nie zawsze zorientowanym w bogactwie i zasięgu
zagadnienia.
Opisujemy wspomnianą tematykę na obszarze historycznego Górnego
Śląska, od Kluczborka i Lublińca na północy, od Nysy na zachodzie po rzekę
Wisłę na wschodzie. Przewodnik ma układ alfabetyczny.
Do Górnego Śląska należą także miejscowości, leżące w Czechach,
takie jak Opawa, Ostrawa, Frydek, Frysztat, Nawsie i Czeski Cieszyn. Tam
wszędzie, w ciągu stuleci wydawano i drukowano polskie książki i czasopisma.
I
mimo, że nie był to na Śląsku język dominujący, to ważną rolą dzien
nikarzy i drukarni było upodmiotowienie polskiego żywiołu na tych terenach,
będących we władaniu Austrii i Niemiec.
Instytucją, która od wieków pielęgnowała mowę polską na Śląsku był
Kościół katolicki a także ewangelicki. Liczne kancjonały i modlitewniki były dla
wiernych depozytariuszami polskiej mowy i polskiego śpiewu w ciągu wieków.
Od XIX wieku najważniejszym nośnikiem języka polskiego stały się
czasopisma i związane z nimi oficyny drukarskie.
To one głównie przyczyniły się do rozbudzenia polskiej świadomości
narodowej na Górnym Śląsku, o czym tak pięknie napisał ksiądz Jan Kudera:
My sobie dziś tego wcale
wyobrazić nie możemy,
jakby u nas na Śląsku wyglądało,
gdybyśmy nie mieli
własnych polskich drukami
Zapraszam więc do wędrówki śladami dawnych drukarni i publikacji,
autorów i redaktorów polskich wydawnictw na Górnym Śląsku.
A leksan der Spyra
Zgłoś jeśli naruszono regulamin