M A Ł G O Ś K A
WSTĘP - 2t
To był maj pachniała Saska Kępa, szalonym zielonym bzem.
To był maj gotowa była ta sukienka, i noc się stawała dniem.
Już zapisani byliśmy w urzędzie, białe koszule na sznurze schły.
Nie wiedziałam co ze mną będzie, gdy tamtą dziewczynę pod rękę ujrzałam z nim.
Małgośka mówią mi, on nie wart jednej łzy,
On nie jest wart jednej łzy. (oj, głupia ty)
Małgośka wróżą z kart, on nie jest grosza wart,
A weź go czart weź go czart.
Małgośka tańcz i pij, a z niego sobie kpij,
A z niego kpij sobie kpij. (oj, głupia ty)
Jak wróci powiedz nie, niech zginie gdzieś na dnie,
Oj głupia ty głupia ty, głupia ty.
Jesień już już palą chwasty w sadach, i pachnie zielony dym.
Jesień już gdy zajrzę do sąsiada, pytają mnie czy jestem z nim.
Widziałam biały ślub, idą święta, nie słyszałam z daleka słów.
Może rosną im już pisklęta, a suknia tej nowej uszyta jest z moich snów.
SOLO + CODA - długa
lukasz1966