Zerkalo (Zwierciadło) 1975.txt

(36 KB) Pobierz
{424}{494}Twoje imię,|nazwisko?
{597}{719}Moje imię Zhary Jurij.
{872}{927}Powiedz, proszę skąd przyjechałeś?
{945}{1069}Ja... z Charkowa.
{1368}{1417}Gdzie się uczysz?
{1422}{1569}Uczę się w technikum.
{1653}{1738}Teraz odbędziemy seans.
{1743}{1819}Tylko patrzysz na mnie.
{1920}{1986}Spójrz mi w oczy.
{2057}{2086}Patrz przed siebie.
{2409}{2452}Odwróć się plecami.
{2522}{2586}Skoncentruj się na mojej ręce.
{2591}{2661}Poczujesz jak moja ręka|ciągnie cię do tyłu.
{3060}{3102}Rozłóż swoje ręce. O tak...
{3205}{3361}No, Jurij skoncentruj się. Całe napięcie|jest skoncentrowane na twoich rękach.
{3445}{3531}Twoje ręce są napięte!
{3557}{3646}Całą siłą woli. Jeszcze, jeszcze...
{3651}{3706}Twoje wielkie pragnienie, by wygrać,|jest w twych rękach.
{3732}{3840}Twoje ręce naprężają się coraz bardziej i bardziej.
{3845}{3900}Są bardzo napięte.|Jeszcze bardziej....
{3922}{4081}Patrz na swoje palce.|Twoje palce są napięte.
{4093}{4206}Teraz całe napięcie przechodzi do twoich palców.
{4212}{4325}Dobrze, patrz na ręce.|Jura, skoncentruj się!
{4384}{4477}Powiem trzy|i twoje ręce staną się nieruchome.|Uwaga!
{4512}{4686}Jeden, dwa, trzy!|Twoje ręce nie poruszają się.
{4691}{4742}Nie możesz ruszyć rękoma..
{4747}{4827}Próbujesz ruszyć swymi rękoma,|ale bez skutku.
{4855}{4961}Jest ci bardzo trudno|zrobić najdrobniejszy ruch.
{4974}{5023}Teraz przerwę sesję...
{5028}{5181}i będziesz w stanie mówić|głośno, wyraźnie i swobodnie,
{5207}{5371}nie bojąc się swego głosu.
{5402}{5452}Patrz na mnie.|Teraz już tak będzie zawsze.
{5484}{5600}Zdejmuję napięcie|z twoich rąk i twojej mowy.
{5662}{5754}Jeden, dwa, trzy!
{5787}{5863}Chodź, powiedz głośno i wyraźnie:|Mogę mówić!
{5860}{5899}Ja mogę mówić.
{5911}{6013}ZWIERCIADŁO
{6022}{6173}Margarita Teriechowa|jako Matka i Natalia
{6182}{6298}Scenariusz:|Aleksander Miszarin i Andriej Tarkowski
{6305}{6427}Reżyseria: Andriej Tarkowski
{6432}{6548}Zdjęcia: Georgij Rerberg
{6640}{6725}Muzyka: Eduard Artemiew
{7203}{7231}W rolach głównych:
{7237}{7290}I. Danilcew|L. Tarkowska, A. Demidowa
{7295}{7338}A. Sołonicyn|N. Grinko
{7343}{7411}T. Ogrodnikowa|J. Nazarow, O. Jankowski
{7416}{7481}F. Jankowski|J. Swentikow, T. Reszetnikowa
{7618}{7729}Wypowiedź narratora czyta:|I. Smoktunowski
{7734}{7865}Wiersze: Arsienij Tarkowski|recytowane przez autora
{7872}{8002}Wykorzystano muzykę Bacha, Pergolesiego, Purcella
{8201}{8306}ZWIERCIADŁO
{8982}{9056}Droga ze stacji|szła przez Ignatiewo,
{9062}{9161}zakręcała w stronę chutoru, gdzie
{9166}{9229}mieszkaliśmy każdego lata|przed wojną,
{9245}{9336}i przez gęsty dębowy las|prowadziła dalej, do Tomaszyna.
{9403}{9452}Zwykle zauważaliśmy swoich
{9457}{9546}jak tylko wyłaniali się|zza krzaków na środku pola.
{9580}{9686}Jeżeli on skręci przy krzaku|w stronę naszego domu, wtedy to jest ojciec.
{9716}{9802}Jeżeli nie, to znaczyło że to nie ojciec
{9807}{9873}i że nie przyjedzie już nigdy.
{10228}{10290}Przepraszam, czy dobrze idę do Tomaszyna?
{10307}{10371}Niepotrzebnie skręciliście przy krzaku.
{10418}{10481}- Aha, a to co?|- Co?
{10518}{10567}No co tak tu siedzicie?
{10578}{10661}- Mieszkam tutaj.|- Gdzie? Na płocie mieszkacie?
{10684}{10765}Nie rozumiem, jesteście zainteresowany|drogą do Tomaszyna, czy tym gdzie mieszkam?
{10787}{10938}A, tu dom. Wyobraźcie sobie, przyniosłem|wszystkie instrumenty, ale zapomniałem klucza.
{10972}{11065}Czy przypadkiem u was nie znajdzie się jakiś gwóźdź, śrubokręt?
{11109}{11150}Nie, nie mam żadnych gwoździ.
{11178}{11227}Dlaczego tak się denerwujecie?
{11237}{11294}Daj mi twoją rękę. No, daj. Jestem lekarzem.
{11426}{11477}Nie przeszkadzaj mi, nie mogę odczytać.
{11482}{11531}Czy chcesz, żebym zawołała mojego męża?
{11537}{11711}Nie masz żadnego męża.|Obrączki nie masz. Gdzie masz obrączkę?
{11816}{11931}Chociaż teraz rzadko kto nosi|obrączkę. Może tylko starzy ludzie...
{12087}{12146}A papierosa można prosić?
{12566}{12611}Dlaczego pani taka smutna?
{12845}{12896}Nie rozumiem z czego się tak cieszycie?
{12905}{12992}To jest przyjemność, tak upaść|z atrakcyjną kobietą.
{13212}{13396}Wiesz, upadłem i znalazłem|dziwne rzeczy - korzenie, krzaki...
{13422}{13506}Czy kiedykolwiek przychodziło ci do głowy,
{13547}{13706}że rośliny mogą mieć chęć, wiedzieć,|nawet objąć...
{13762}{13836}Drzewa, ten krzak orzecha laskowego...
{13847}{13911}- To jest olcha.|- To nie ma znaczenia.
{13939}{13986}One nie biegają tu i tam.
{14012}{14123}Jak my, którzy gnamy, denerwując się,|wygadując głupoty.
{14287}{14406}Tak jest, ponieważ nie ufamy|naturze, która jest wewnątrz nas.
{14449}{14548}Zawsze ta podejrzliwość,|pośpiech,
{14572}{14636}i nigdy czasu by się|zatrzymać i pomyśleć.
{14682}{14731}Posłuchajcie, wydajecie się być trochę...
{14745}{14856}A tak, tak. To nie jest żaden problem dla mnie.|Jestem doktorem.
{14920}{14969}I jak "pokój nr 6"?
{14993}{15071}Och, Czechow zrobił to wszystko! Wymyślił, stworzył.
{15116}{15302}Przyjdźcie kiedyś do Tomaszyna.|U nas często jest wesoło.
{15307}{15346}Ma pan krew!
{15364}{15454}- Gdzie?|- Za uchem, z drugiej strony.
{16905}{16979}Tych naszych spotkań pierwszych każde mgnienie
{16984}{17054}Wciąż było dla nas niczym objawienie.
{17059}{17136}Świat był daleko. Świat nie widział tego,
{17147}{17282}Że ty się lotu uczyłaś ptasiego
{17287}{17348}Na stopach schodów, w pełni odurzenia
{17353}{17427}Śmigając w górę, w dal, prowadząc w biegu
{17432}{17504}Przez bzy wilgotne do królestwa swego
{17516}{17565}Po tamtej stronie lustrzanego cienia.
{17570}{17627}I byłem w łaskach Jej Królewskiej Mości,
{17632}{17673}Pokornej prośbie uczyniono zadość -
{17678}{17746}Otwarto wrota carskie i z ciemności
{17751}{17815}Święciła w ciemność wychylona nagość.
{17822}{17907}A gdy się budził: Bądź błogosławiona! -
{17912}{17988}Twierdziłem bluźniąc, bowiem kiedy niema
{17993}{18057}Spałaś, powieki przymknąwszy, znużona -
{18062}{18127}Niczym błękity wszystkich pastwisk nieba
{18132}{18183}Bzów się nad nimi pochylały grona
{18189}{18252}I błękitami muśnięte powieki
{18257}{18340}Spokojne były i ciepłe - ramiona...
{18370}{18438}W krysztale jasnym pulsowały rzeki
{18443}{18521}I rosły góry i morza ogromne,
{18532}{18596}A ty ze sferą kryształową w dłoni
{18601}{18677}Jak z jabłkiem spałaś... A spałaś na tronie
{18687}{18761}I - nie do wiary! - należałaś do mnie!
{18774}{18829}I słowo nam się w ustach odmieniło,
{18834}{18898}Powszednie - brzmiało nagle szorstko, czule
{18907}{18979}I rozsadzało krtań wyrazem, siłą,
{18984}{19069}Niezwykłym sensem, w którym Ty znaczyło -
{19074}{19163}Cesarz i władca! Król nad króle!
{19168}{19236}I świat się odmienił: rysy, twarze,
{19241}{19315}Najprostsze rzeczy: dzban, miednica, stropy,
{19320}{19381}Gdy między nami mieniący się warzył,
{19389}{19458}Aż zastygł w rżnięty kryształ - strumień wody.
{19468}{19527}I droga wiodła nas na antypody.
{19534}{19600}Przed nami się cofał jak miraże
{19605}{19654}Niewiarygodne i cudowne grody.
{19664}{19736}I trawa sama kładła się pod nogi,
{19743}{19796}I ptaki skrzydłem wytaczały drogi.
{19801}{19875}I ryby wyszły z rzek, i w niebios kręgu
{19880}{19946}Otwarła nam się tęcza siedmiobarwna...
{19959}{20033}Gdy los za nami śladem szedł od dawna,
{20045}{20117}Niczym szaleniec z brzytwą w ręku.
{20316}{20406}Och, dobre nieba! Dunia!
{20457}{20519}Co się dzieje, Pasza?!
{20851}{20900}Pożar! Tylko nie krzyczcie.
{21312}{21433}Co, jeśli Witja tam jest?|Może on spłonął?
{21441}{21511}Gdzie jest Kłania?
{21624}{21652}Co?
{24607}{24636}Tata!
{29159}{29211}- Aleksiej?|- Dzień dobry, mamo!
{29216}{29265}Co jest z twoim głosem? Chorujesz?
{29278}{29356}Nic poważnego.|Pewno angina.
{29393}{29442}Nie rozmawiałem z nikim|od trzech dni.
{29468}{29548}Wydawało mi się, że dobrze będzie pomilczeć.
{29572}{29621}Słowa nie mogą wyrazić wszystkiego
{29626}{29723}co człowiek czuje.|Słowa są... zwiotczałe.
{29789}{29877}Ty wiesz jak dziwnie? Widziałem cię we śnie...
{29887}{29927}Byłaś nadal dzieckiem...
{29932}{30052}A propos, w którym roku|ojciec nas zostawił? W 36 czy 37?
{30101}{30194}W 1935. Dlaczego pytasz synku?
{30247}{30338}A pożar? Pamiętasz, kiedy stodoła spłonęła w chutorze?
{30366}{30417}To też było w 35.
{30459}{30542}W porządku, przestań wyciągać wspomnienia.
{30547}{30683}- Wiesz... Liza umarła.|- Jaka Liza?
{30697}{30871}Ta, z którą w topografii pracowałam.
{30905}{31021}- Och...Boże... Kiedy?|- Dzisiaj rano, o 7.
{31072}{31183}A, która godzina jest teraz?|Co teraz jest?
{31188}{31254}- Około szóstej.|- Rano?
{31266}{31325}Co z tobą?|Wieczór.
{31353}{31456}Mama, dlaczego musimy się kłócić|przez cały czas?
{31476}{31542}W końcu mi przebacz, jeżeli zrobiłem cokolwiek źle.
{32124}{32211}Topografia.|Następny przystanek: Serpuchowskaja.
{33084}{33133}Dokąd się tak spieszycie?
{34397}{34465}Dzień dobry.|Marina Nikołajewna...
{34512}{34579}Gdzie kartka, którą wczoraj czytałam?
{34584}{34692}Nie wiem. Jestem tu dopiero od tygodnia.
{34805}{34854}Chwileczkę...Jelizaweta Pawłowna jest tutaj.
{35055}{35096}Marusia, co się dzieje?
{35197}{35246}Coś z wczorajszymi materiałami?
{35264}{35358}W edycji Goslitu?|Nie denerwuj się!
{35382}{35435}Powinnyśmy poszukać w szafie.|Oczywiście, może sama tam położyłaś.
{35472}{35517}Nic strasznego się nie stało.
{35780}{35904}To jest taka ważna edycja!|Masza.
{36014}{36079}Błędy drukarskie nie mają miejsca|w żadnej edycji.
{36101}{36144}Milcz idiotko.
{37655}{37719}- Co się stało?|- Nic ważnego.
{37724}{37852}Nie, nic strasznego. Chcę tylko popatrzeć,| może się mylę... Nie, nie mylę się.
{37882}{37931}Zacznijmy od początku.
{37947}{38000}Raczej sama popatrzę.
{38005}{38079}Wszystkim pilno, wszyscy się spieszą!
{38255}{38294}Myślisz, że się boję?
{38299}{38361}Nie, nie boisz się, niech inni się boją.
...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin