Aeroplany. Opis historyczny i wyjaśniający budowę oraz zasadę samolotów (1909).pdf

(3894 KB) Pobierz
% T:W 8K m £m w& i
Opis historyczny i wyjaśniający budowę
oraz
zasadę samolotó/*
CENA 10 ROP.
.
1909
.
WARSZAWA------- ---------------------------
Nakładem T. H. NASIEROW SKIEGO.
j j M N A Z ,J U M
i
^K IH IW W Ł
w.
Tak wyobrażają sobie wojnę armji z balonami.
BALONY.
Od najdawniejszych czasów roił człowiek o tem,
aby się mógł w powietrzu unosić, a stare myty, czy­
li baśnie, opowiadają o Ikarze - człowieku, który był
obdarzony skrzydłami od natury i mógł fruwać jak
ptak. ! z późniejszych czasów pochodzące podania
opowiadają o ludziach, latających za pomocą skrzy
deł. Włoch Dantl di Perugja przelecieć miał przez
jezioro Trazymeńskie, a sztukmistrz pewien na dwo­
rze króla francuskiego Ludwika XIV również miał
się popisywać lotem na skrzydłach.
I w Polsce dawnej za panowania Władysława
IV, profesor akademji krakowskiej — Łukasz Piotro­
wski, zrobił sobie skrzydła, przy pomocy których
mógł, jak ptak fruwać.
„Gdy raz przedstawiał w swoim djalogu genju-
sza na skrzydłach, które sam przyrządził, przez dach
Nowodworskiej bursy z przedmieścia, Retoryką zwa­
nego,- na teatr przyleciał i po odprawionej scenie
na swoje miejsce odleciał,"
Ile w tych podaniach prawdy — trudno dziś
dociec. Wiarogodniejszemi bezsprzecznie są wiado­
mości o balonach w dawnych czasach.
Podobno w Chinach jeszcze przed narodze­
niem Chrystusa, budowano balony i puszczano się
niemi.
Pierwsze zaś balony w Europie zbudowali
w wieku XVIII bracia Montgolfier, w Paryżu. Balo­
ny ich miały powłokę z płótna podklejonego papie­
rem, były w kształcie walców, czyli podłużne, wy­
pełnione ogrzanem powietrzem. Pierwszy swój ba­
lon puścili Montgolfierowie 19 września 1783 roku
w Wersalu; przyczepili do niego kosz, czyli łódkę,
w której znajdowały się owca, gęś i kogut. Gdy
próba ta powiodła się szczęśliwie, Montgolfierowie
puścili drugi balon, w którego koszu znajdowali się
już ludzie. Jednocześnie prawie budował i puszczał ba­
lony w Paryżu niejaki Charles. Następnie i w innych
krajach zaczęto naśladować śmiałych Francuzów.
W Anglji puszczał się balonem w 1784 roku
Tytler, we Włoszech w tym samym roku Andreani.
U nas, w Polsce, po raz pierwszy dokonano
puszczenia balonu w roku 1788 w Warszawie. Przy­
wiózł go do Warszawy francuz Blanchard i wzniósł
się w nim wraz ze Stanisławem Potockim.
W roku 1804 Robertson puszczał się balonem
w Wilnie. W stuleciu ubiegłem bardzo wielu ludzi
odbywało podróże napowietrzne w balonach. Według
obliczenia Tissantiera do roku 1878 dokonano w Eu
ropie i Ameryce z górą 20,000 wzlotów.
W kraju naszym, letnią porą zwłaszcza, dość
często widzieć można balon, szybujący ponad chmu­
rami w przestworzu.
Są to najczęściej balony wojskowe, rosyjskie,
choć zdarza się często, że i balon niemiecki przy­
wędruje do nas.
Zdumieni wieśniacy spoglądają na to „dziwo",
zadając sobie pytanie:
„W jaki to sposób, taka ogromna kula z przy­
czepioną u dołu łódką, w której siedzą ludzie, mo­
że się wznosić w powietrze i lecieć tak szybko?
Czemu nie spadnie na dół, tak jak każdy przed­
miot w górę rzucony?"
Otóż trzeba wiedzieć o tern, że
tajemnicą ba­
lonu
, inaczej mówiąc przyczyną, dla której wznosi
się on w górę, a nie spada na ziemię, jest to, że
wypełniono go gazem lżejszym od powietrza.
Gaz
ten nazywa się
wodór.
Ponieważ wodór jest lżejszy od powietrza prze­
to każda kula, zrobiona z materjału bardzo lekkiego,
wewnątrz pusta, po wypełnieniu tym gazem będzie
sic wznosić w górą, a nie opadać na dół.
Napełniane są też balony innym gazem, a mia­
nowicie gazem do oświetlania służącym, który rów­
nież jest lżejszym od powietrza.
Małe baloniki służące za zabawkę dla dzieci
również wypełnione są tym gazem, lżejszym od po­
wietrza — wodorem.
-7 ~
łŚ
Do niedawna jednak budowane balony były
w zupełności oddane na łaskę wiatru. Ludzie, znaj­
dujący się w łódkach, nie mieli możności kierowa-
Zgłoś jeśli naruszono regulamin