zdalne sterowanie 27 MHz, RX i TX kwarcowane, RX superheterodynowo (TA7642), przynajmniej 100 metrów zasięgu (R. A. Penfold, 1978).pdf

(3167 KB) Pobierz
ZN414 (TA7642) jest pełnoprawnym odbiornikiem TRF AM z ARW, ale można go także używać jako
wzmaczniacza pośredniej częstotliwości do konstrukcji uproszczonych superheterodyn (właśnie
takich, jak to widzimy w poniższym projekcie). Potrzebne będą dwa kwarce o częstotliwościach
różniących się dokładnie o taką wartość, jaką mamy pośrednią (proponuję np. dać kwarce
26.6 MHz oraz 27 MHz lub 26.6 MHz oraz 27.145 MHz z pośrednimi w okolicach 400 lub 545 kHz).
ZN414 = TA7642 (w pełni działająca "podróba" u skośnych oczu za grosze dostępna)
filtr/cewka p.cz. - można zastosować nasze "polferowskie" 7x7, np. 103, 104, 105, 137
lub kapitalistyczne "Toko", "Xicon", "Denco" (generalnie od 70 do 250 mikrohenrów spox);
nastrajamy toto dokładnie na "naszą" częstotliwość pośrednią (np. 400 kHz, 545 kHz itp.);
uzwojenie wtórne tego filtra (mające kilka pojedynczych zwojów) podłączamy "przeciwbieżnie"
(czyli w razie problemów po prostu odwrotnie podłączyć kabelki idące do uzwojenia wtórnego)
L1 = około. 0.9 mikrohenra, a rezonans (np. 27 MHz) robi się z C2 (można też dać trymer za C2);
nastrajamy toto na częstotliwość roboczą odbiornika (taką samą jak L1 oraz kwarc nadajnika)
PNP!*
* błąd rysunkowy (strzałeczkę odwrotnie wrysowali); to jest oczywiście tranzystor PNP (można
tu też zapakować BF324 lub podobnego innego wysokoczęstotliwościowca PNP)
Za BF244B powinien podejść dowolny inny "radiowy" JFET (np. BF245B, BF256B, J309 itp. itd.)
Za BF109C można też dać np. BC413C lub jeszcze łatwiejszego do zdobycia BC550C.
D1 i D2 --> dowolne germanowe (np. AAP152, AAP153) lub "szotki", np. BAT84 czy BAT85
D3 - dowolna krzemowa
L1 ---> taka sama jak L1 w odbiorniku; nastroić na częstotliwość kwarcu nadajnika
NE555*
* na schemacie jest literówka/cyfrówka (ma być oczywiście 555)
555 produkuje ton o częstotliwości kilkuset herców, który jest nakładany na falę nośną
(np. na ok. 27 MHz), a odbiornik potrafi odebrać wspomniana nośną i wykryć fakt zaistnienia
modulacji tonicznej oraz załączyć przekaźnik. Mamy więc uproszczony układ kodowanego tonicznie
jednokanałowego zdalnego sterowania ON-OFF (tu akurat monostabilnie, czyli bez zatrzasku
czy choćby przytrzymania/wydłużenia, czyli trochę bardziej do sterowania modelami się nadaje
toto niż do włączania/wyłączania lampek). Uproszczone "progowe" kodowanie toniczne znacznie
ogranicza** sytuację, w której nośna z innego/przypadkowego nadajnika błędnie załączy nam
przekaźnik, a fakt, że odbiornik jest superheterodyną, bardzo istotnie poprawia donośność
(= czułość, selektywność), czyli może być już całkiem niezły zasięg z naprawdę niewielkiej
"zabawkowej" mocy nadajnika (kilkadziesiąt miliwatów).
** pełne kodowanie reaguje dokładnie TYLKO na zadany ton wyzwalający daną funkcję (np. jazdę do
przodu); relizuje się to w odbiorniku na dedykowanym scalaku-dekoderze (np. 567)
lub poprzez specjalne układy filtrów LC (z trochę kłopotliwymi w wykonaniu indukcyjnościami)
Zgłoś jeśli naruszono regulamin